Otrzęsiny Morsów Szych Grajewo

Otrzęsiny Morców fot.1.jpg

OTRZĘSINY MORSÓW SZYCH GRAJEWO — WYDARZENIE, KTÓRE ROZGRZAŁO CAŁE MIASTO! 

Noc przed naszym morsowaniem postraszyła mrozem -7°C, ale Morsy nie takie rzeczy przeżywały — my już mamy w kalendarzu rubrykę „zimno? nie dotyczy” . Rano zaczęło prószyć, jakby zima sama chciała zrobić nam konfetti na powitanie! 

Na otrzęsinach  pojawiło się około 40 osób, a wśród nich wyjątkowi goście: burmistrz Maciej Bednarko wraz z ekipą radnych miasta. No i najważniejsze — 8 nowych, świeżo upieczonych Morsów, którzy od dziś mogą „legalnie” chwalić się, że zimna woda to dla nich „letnia zupa”.

Oto nasi NOWI MORSY bohaterowie: 

Magda – weszła jak królowa lodu, wyszła jak królowa humoru 

Adam – zanurzył się tak, jakby robił to od lat 

Ewa – uśmiech od brzegu do brzegu, zimno jej niestraszne 

Emil – woda 4,4°C? Dla niego to prawie jacuzzi 

Nela (8 lat!) – najmłodsza, najodważniejsza, serce ze stali i energia jak z bajki 

Monika – zimno ją polubiło, ale ona zimna nie 

Wiesia – pierwszy sezon, a wygląda jakby morsowała od dekady 

Karol – wszedł jak boss, wyszedł jak legenda 

A warunki?

Woda: 4,4°C

Powietrze: –2°C

Czyli idealnie, żeby pobudzić krążenie, serce, duszę i… memy! 

Ale Morsy nie żyją samym chłodem — oj nie!

Czekała na nas gorąca zupa solianka, pachnące ognisko, kiełbaski, no i królowa podlaskich stołów — babka ziemniaczana, która ogrzeje człowieka bardziej niż kurtka puchowa. 

Były śmiechy, były zdjęcia, były chrzciny nowych Morsów, a atmosfera tak gorąca, że nawet natura musiała sypnąć śniegiem, żeby nas schłodzić! 

Tak właśnie wygląda hart ducha, energia i przyjaźń w Morsach Szych Grajewo.

Zimno? Nie znamy.

Zabawa? Zawsze!

Do zobaczenia w lodowatej wodzie! 

Morsy Szych Grajewo

Aktualności

Powrót na początek strony