Nie bilansują się koszty gospodarki odpadami

herb_Grajewa_ver_12.png

Sukcesem Miasta Grajewo jest, że długo utrzymane są tutaj jedne z najniższych na Podlasiu stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Niestety ich wzrost z przyczyn, które poniżej wyjaśniamy, jest nieunikniony. Trzeba od razu zaznaczyć, że po zmianie taryf nawet jedna złotówka nie zasili miejskiego budżetu, ani Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, które odpowiada za odbiór śmieci od mieszkańców i ich transport. Zysku z tego tytułu nie odnotuje również BIOM Sp. z o. o., która zajmuje się przyjmowaniem i recyklingiem odpadów.

Grajewo - tak samo jak wszystkie inne samorządy w Polsce - wywiązało się z nowych ogólnokrajowych obowiązków i dostosowało system gospodarki odpadami do wymogów ustawowych. Niestety, te regulacje pociągnęły tam za sobą wzrosty kosztów. Wszystko wskazuje na to, że dotkną także naszego miasta.


Co ma wpływ na podwyżki?

Na wzroście opłaty nikt nie zarobi ani złotówki. Skąd więc konieczność zmiany stawek? Powodów jest kilka. Oto najważniejsze z nich:
- skokowy wzrost tzw. „opłaty marszałkowskiej”, czyli kosztów składowania odpadów (nie zasila budżetu gmin ani podmiotów odbierających odpady, jest ustalana odgórnie przez Ministerstwo Środowiska);
- wzrost kosztów pracy;
- podnoszenie cen energii (paliwo, prąd);
- trudności ze zbytem surowców wtórnych i spadek ich cen;
- wzrost kosztów zagospodarowania frakcji energetycznej odpadów; (wcześniej instalacje płaciły za dostarczanie im paliwa alternatywnego, teraz to im trzeba zapłacić za odbiór tego samego towaru);
- rosnąca ilość wytwarzanych odpadów, przy niewystarczającej liczbie instalacji do ich przetwarzania.

Na żadną z powyższych przyczyn nie ma wpływu Urząd Miasta Grajewo. Sama tylko „opłata marszałkowska” jeszcze do końca 2017 roku wynosiła w kraju 24,15 zł za tonę. W 2018 roku poszybowała do pułapu 140 zł, w 2019 osiągnęła170 zł za tonę, a w roku ubiegłym 270 zł za tonę. Bieżący rok przyniesie tu kolejną podwyżkę do poziomu 301, 84 zł za tonę. Te wzrosty sprawiły, że przedsiębiorstwa i spółki zajmujące się składowaniem i recyklingiem odpadów musiały podnieść opłaty za każdą tonę przyjmowanego towaru.


Rosnąca najniższa krajowa, wzrost cen energii i spadek cen surowców wtórnych dotyczą całego kraju. Cementownie, które niegdyś płaciły dostawcom za odpady, teraz każą sobie płacić za to, że je przyjmą. To wszystko sprawia, że rosną koszty funkcjonowania zakładów zajmujących się składowaniem i przetwarzaniem odpadów. Te podnoszą więc koszty swoim dostawcom. Ponieważ po zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz ustawy o odpadach to samorząd jest odpowiedzialny za gospodarkę odpadami na terenie danego miasta czy gminy, radni uchwalają stawki za odpady. Od lat nie idą w dół nigdzie w kraju.


Dlaczego nie będzie można utrzymać dotychczasowej stawki?


W Grajewie obecna stawka 18 zł od osoby za śmieci segregowane jest jedną z najniższych w województwie. Dla porównania na razie w Augustowie to 25 zł, w Goniądzu 28 zł, Knyszynie 33 zł, a w Mońkach 24 zł. W naszym mieście wprowadzono dopuszczalną prawem ulgę dla tych domostw, gdzie są kompostowniki i miesięcznie zniżka dla 1170 osób wyniosła 2 zł.
Ustawodawca stanowczo zakazał finansowania kosztów gospodarki odpadami z innych źródeł niż opłaty za śmieci. System musi się bilansować- za odpady ma płacić ich producent, czyli mieszkańcy i właściciele firm, którzy odpady generują. Samorządy nie mają prawa ani do tego procesu dokładać z budżetów, ani na tym zarabiać.


Z podsumowania na dzień 31 stycznia 2021 roku wynika, że w Grajewie system nie bilansuje się. Różnica między dochodami a kosztami wyniosła wtedy 489 995, 75 zł. Jasno widać, że zabrakło niemal pół miliona złotych. Przyczyny to wyższe opłaty za przyjęcie odpadów w Zakładzie Odbioru Odpadów w Koszarówce od 1 września 2020 roku oraz wzrost od 1 lipca 2020 roku kosztów odbioru odpadów i zmniejszenie dochodów z opłat uiszczanych przez właścicieli nieruchomości niezamieszkanych. Tym ostatnim taką możliwość dały nowe przepisy prawne. O ile za pierwsze półrocze 2020 roku należności od nich wyniosły 297 534, 00 zł, o tyle w drugim już tylko 46 986, 90 zł.


Przy określaniu wysokości „opłat śmieciowych” samorządy mają obowiązek polegać na deklaracjach, w których mieszkańcy określają liczbę domowników. Co ciekawe, do 31 grudnia 2020 roku łączna ilość osób wykazana w deklaracjach wyniosła 15 521 na 2 285 nieruchomościach. Tymczasem na koniec roku liczba mieszkańców Grajewa wynosiła 20 666 osób. Nietrudno policzyć, że w deklaracjach „brakuje” 5 145 osób.
Te czynniki powodują, że zbliża się czas podjęcia przez radnych miejskich trudnej, lecz koniecznej decyzji- o wzroście opłat za gospodarkę odpadami. Proponowana nowa stawka to 27 złotych od mieszkańca miesięcznie za odpady segregowane. Segregacja odpadów to obowiązek każdego właściciela nieruchomości, jeśli ktoś nie wywiązuje się z tego obowiązku opłata wyniesie 67, 50 zł. Uciekanie od problemu tylko powiększy jego skalę, a zaległości i tak muszą być uregulowane. Brak reakcji doprowadziłby do wykluczenia Miasta Grajewa ze spółki BIOM. Zaległości plus odsetki i tak wyegzekwowałby sąd, a my nie mielibyśmy dokąd wywozić odpadów.


Koszty trzeba podzielić uczciwie


Co można zrobić, aby nowe stawki były jak najmniej dotkliwe dla grajewian i w przyszłości już nie rosły? Ratusz podjął działania, dzięki którym przybędzie osób w deklaracjach. Pomoże w tym specjalna aplikacja. Ta sprawdziła się między innymi w Świdniku. To ważne, bo na razie w Grajewie 15 521 osób płaci w sumie za siebie oraz dodatkowo za 5 145 mieszkańców. Odpadów w kontenerach nie przybędzie, lecz gdy całkowity koszt rozłożony zostanie na większą liczbę grajewian, każdy zapłaci nieco mniej.

 

 

 

Powrót na początek strony