Przegrana Warmii

Ilustracja do artykułu SAM_0373.JPG

 Niezbyt dobrze rozpoczęli rozgrywki IV ligi piłkarze grajewskiej Warmii przegrywając niespodziewanie u siebie 0 : 3 z Promieniem Mońki. Był to pierwszy mecz na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego po 279 dniach przerwy spowodowanej pandemią. Na pewno nie zapisze się on w pamięci kibiców, którzy zobaczyli słabo grających swych ulubieńców. Goście zagrali solidną i skuteczną piłkę i to wystarczyło w piątkowe popołudnie na zwycięstwo.

Już pierwsze minuty pokazały, że Promień nie przyjechał oddać trzech punktów. Tuż po rozpoczęciu gry szybki atak i celne uderzenie Łukasza Godlewskiego z trudem broni Łukasz Sobolewski. W 4 minucie atak gospodarzy prawą stroną. Piłkę w pole karne zagrywa Marcin Mikucki, ale Dawid Kondratowicz strzela słabo i Norbert Jendruczek nie ma problemów z obroną. Kilkanaście minut później słaby strzał Aleksandra Popławskiego pewnie wyłapuje bramkarz gości. Od tego momentu gospodarze oddają inicjatywę Promieniowi. Na efekt nie trzeba było długo czekać. W 23 minucie pozostawiony bez opieki Maciej Odyjewski celnie uderza wrzuconą z prawej strony piłkę i zdobywa pierwszą bramkę w meczu. Goście zachęceni prowadzeniem i kiepską postawą miejscowych co rusz groźnie atakują. Natomiast gospodarze sporadycznie stwarzają okazje do zdobycia wyrównującej bramki. Tak było w 35 mincie kiedy wysoko nad bramką strzela Edison. Trzy minuty później groźne uderzenie Janusza Stankiewicz broni Jendruczek.

Po przerwie kibice Warmii liczyli na poderwanie się gospodarzy do walki o ligowe punkty. Jednak oba zespoły prowadziły niemrawą grę. W 55 minucie kontra miejscowych, ale do piłki przed linią pola karnego nie dochodzi Stankiewicz. W odpowiedzi atak gości kończy się podwyższeniem wyniku. Tuż sprzed linii pola karnego strzela Odyjewski, a broni Sobolewski. Tyle, że odbita piłka wraca do napastnika gości, który za drugim razem trafia do siatki. Zaraz po wznowieniu gry na bramkę strzela Patryk Poljański ale broni bramkarz. W 64 minucie wielkie zamieszanie w polu karnym Promienia. Jednak w ostatniej chwili obrońca przed pustą już bramką wybija piłkę spod nóg Mikuckiego. Kilka minut później ponownie Poljański groźnie strzela wprost w bramkarza. W 70 minucie Piotr Bondziul ustala wynik meczu wykorzystując fatalny błąd obrony strzelając obok bramkarza. I jeszcze do końca goście ambitnie dążyli do podwyższenia wyniku, a gospodarze jakby chcieli szybko zakończyć to niezbyt udane spotkanie w ich wykonaniu.

Zaraz po meczu trener Warmii - Andrzej Olszewski nie miał zadowolonej miny. „Dziś powinny być trzy punkty i z takim nastawieniem rozpoczęliśmy mecz. Niestety nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji podbramkowych w pierwszej połowie i wkradła się nerwowość. Do tego goście objęli prowadzenie i zdobyli kolejne mecze po błędach naszych zawodników. Mamy teraz o czym porozmawiać. To dopiero początek ligi”.

Teraz przed Warmią dwa spotkania. W środę o godz. 18.00 w Kolnie z Orłem i w sobotę 22 VIII o godz. 16.00 z MOPS Białystok. To będą mecze nie tylko o punkty.

WJ

WARMIA GRAJEWO – PROMIEŃ MOŃKI 0 : 3 (0:1).

Bramki: 0 : 1 – Maciej Odyjewski 23, 0 : 2 – Maciej Odyjewski 58, 0 : 3 – Potr Bondziul 70.

WARMIA: Sobolewski – Mikucki, Stankiewicz, Bogdaniuk (73 Randzio), Kondratowicz, Popławski, Górski (60 Sienkiewicz), Wójcicki (68 Marczykowski), Tuzinowski (85 Krupa), Arciszewski, Edison. Trener: Andrzej Olszewski.

PROMIEŃ: Jendruczek – Purta, Stachelek, Sujeta, Klim (88 Gryc), Citko, Chojnowski (68 Pawełko), Poljański, Odyjewski (85 Gniedziejko), Bondziul (76 Chrzanowski). Godlewski. Trener: Dariusz Szklarzewski.

Żółte kartki: Górski, Tuzinowski, Arciszewski (Warmia) – Purta, Klim(Promień).

Sędziowali: Dawid Deptuła jako główny oraz Daniel Niemyjski i Błażej Kujawa (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów: 200.

 

Powrót na początek strony